|
|
Urodziła się w Coatzacoalcos, portowym mieście w południowo-wschodniej części Meksyku, jako córka meksykańskiej śpiewaczki i libańskiego biznesmena.
Dzieciństwo Salmy było bardzo dostatnie, ale niezbyt rozrywkowe. W zacnym mieszczańskim domu panował ostry rygor i bardzo konserwatywne zasady. Choć niezależna i buntownicza dziewczynka miała sojusznika w młodszym bracie, nie zawsze udawało jej się postawić na swoim. Ojciec, jak na biznesmena przystało, był człowiekiem zasadniczym i wyjątkowo troszczył się o dobre prowadzenie córki. Nie pozwalał jej na przykład kupować nieprzyzwoitych, dwuczęściowych
kostiumów kąpielowych, a na dyskoteki odwoził własnym samochodem. W wieku 12 lat wysłano ją do katolickiej szkoły dla dziewcząt. Jednak Salma wytrzymała w szkole tylko dwa lata, po czym została z hukiem usunięta za złe sprawowanie. W tradycyjnym, mieszczańskim domu, w którym się wychowała, samo słowo "aktor" uchodzi za nieprzyzwoite. Ojca nie przekonały nawet sukcesy córki w szkolnych przedstawieniach. Aktorstwo to zawód bez klasy - odrzekł, więc Salma studiowała stosunki międzynarodowe, a wieczorami brała lekcje aktorstwa u bardzo surowego nauczyciela o nazwisku Marguliw, podobno z pochodzenia Polaka. Po ukończeniu kursu zaczęła występować w lokalnym teatrze w przedstawieniach dla dzieci. I czekała na swoją szansę. Sposród tłumu innych kandydatek wyróżniała się w miarę dobrym przygotowaniem i ową "iskrą" talentu, która skrzy się tylko u nielicznych. Zdyscyplinowania i pracowitości nie można jej odmówić: gdy starała się o swoją pierwszą główną role, w serialu "Nuevo Amancer", trafiła do szpitala z powodu stresu i wyczerpania. Ale nawet wtedy nie przerwała lekcji gry aktorskiej. Opłaciło się: jej rywalka, która dostała tę rolę, zrezygnowała... Wierzę w przeznaczenie - wspomina początki swej kariery Salma Hayek - Mimo, że wtedy nikt na mnie nie stawiał , zostałam na placu boju i dostałam tamtą rolę. A po trzecim odcinku mieliśmy już 62 % oglądalność i specjalne pasmo emisyjne. Tak zaczęła swoją karierę. Za tę rolę w 1989 zdobyła nagrodę TV Novela dla najlepszej debiutantki. Drugi serial w jej dorobku - klasyczna "opera mydlana","Teresa" - uczynił z niej gwiazdę w Ameryce Łacińskiej i przyniósł nagrody TV Novela oraz Heraldo dla najlepszej aktorki. Ale ambicje Salmy sięgały dalej niż "opery mydlane". W Meksyku osiągnęłam już wszystko i nie mogę się rozwijać. Szukam więc nowej szansy. W 1991 roku postanowiła zaryzykować. Spakowała do dwóch walizek najpotrzebniejsze rzeczy, pożegnała się z rodziną i wyjechała do Los Angeles. W Stanch musiała zapomnieć o wszystkich swoich meksykańskich sukcesach i zaczynać właściwie od zera: starać się o "zieloną kartę", nauczyć języka i wziąć kolejne lekcje aktorstwa pozwalające dostosować się do amerykańskiego stylu gry. Wreszcie dostała pierwsze epizodziki w telewizyjnych serialach "Nowojorscy gliniarze", "Życie jak sen" czy "Pielęgniarki", dzięki którym mogła się utrzymać. Nie bałam się, że przegram - mówi Salma - Wiedziałam, że aby zasłużyć na spełnienie marzeń, trzeba przejść przez różne etapy. Potem spotkała reżysera Allisona Andersa, który zaproponował jej rolę w niezależnej produkcji "Mi Vida Loca". I wreszcie pojawił się niespełna 24-letni Robert Rodriguez. Ich współpracę rozpoczął telewizyjny film "Roadracers". Młody reżyser pamiętał Salmę jeszcze z Meksyku i bez wahania obsadził ją w głównej roli żeńskiej w filmie "Desperado". W filmie tym przekładała książki w bibliotece, opatrywała rany Antonio Banderasa, kochała się z nim i uciekała. To był strzał w dziesiątkę. "Desperado" stał się przebojem i przyniósł jej upragnioną popularność w Hollywood. Sam Rodriguez był zachwycony Salmą, jej urodą i talentem. Przynosisz mi szczęście - powiedział - Od tej pory będziesz występowała w każdym moim filmie. Rodriguez słowa dotrzymał i zaangażował ją do swoich kolejnych filmów, krwawego horroru "Od zmierzchu do świtu" oraz "Oni". Dzięki Roberto nie muszę już chodzić na zdjęcia próbne. Po prostu dostaje scenariusze z wytwórni. Część odsyłam - mówi - W ten sposób odrzuciłam już kilka milionów dolarów. Wolę jednak mieć problemy finansowe niż być znudzona swoją karierą. Odzrzuciła rolę w wysokobudżetowym filmie, by móc zagrać razem z Rusellem Crowem w filmie "Szaleństwa miłości" (1997), niezależnej produkcji według sztuki Michaela Cristoferana. Zrobiła to ponieważ spodobał się jej scenariusz - historia pary kochanków, którzy nie potrafią żyć bez siebie, ale razem też nie potrafią ułożyć sobie życia. Hayek nie pozwala sobie ani na chwile przerwy. Przyjmuje rolę za rolą. Przez ostatnie dwa lata zagrała w ośmiu filmach udowadniając, że latynoskie aktorki potrafią grać nie tylko służące i sprzedawczynie. To oczywiste, że musimy o wiele więcej pracować i wykazać większy stopień determinacji. Ale rezultat jest znakomity: dziś już nikt nie twierdzi, że potrafimy grać tylko podrzędne role. Kiedyś marzyła by zagrać u Krzysztofa Kieślowskiego. To już niemożliwe, ale bardzo chciałabym spotkać Andrzeja Wajdę, którego przedstawienie widziałam, gdy krakowski teatr przyjechał do Meksyku. Chętnie zagrałabym także u Luca Bessona albo Martina Scorsese. Amerykanie nazywają Hayek następczynią Raquel Dolores i Dolores del Rio - meksykańskich piękności, które odniosły sukces w Hollywood. A co ona sama o tym sądzi ? Mimo, że stała się jedną z najbardziej poszukiwanych aktorek amerykańskiego kina, niezbyt je ceni. Sława nie uderzyła jej jednak do głowy , ni e przeprowadziła się do dzielnicy gwiazd i nadal mieszka w wynajętym małym mieszkanku. Jest zwykłą dziewczyną, która sama nosi bieliznę do pralni, robi zakupy, gotuje. W przeszłości była czterokrotnie zaręczona. Na ekranie kocham się z najwspanialszymi mężczyznami, a w życiu tylko pech - mówiła z lekką nutką goryczy w głosie. W końcu jej pech przeminął. W 1997 roku związała się z angielskim aktorem Edem Attertonem ("Człowiek w żelaznej masce"), którego poznała na planie "Dzwonnika z Notre Dame". Jednak po dwóch latach ich związek rozpadł się. Pod koniec 1999 roku Salma znowu zakochała się po uszy w aktorze Edawdzie Nortonie (Lęk pierwotny, Skandalista Larry Flint, Podziemny Krąg). Razem spędzili święta i sylwestra w Acapulco, w Meksyku. A teraz snują wspólne plany na przyszłość. W 1998 roku Salma założyła własną firmę produkcyjną o nazwie "Ventanarosa". Jej pierwszymi przedsięwzięciami był film "Zakochany Valentino", który pokazany został na festiwalu kina niezależnego w Sundance, oraz ekranizacja opowiadania Gabriela Garcii Marqueza "Nikt nie pisze do pułkownika", zaprezentowana na festiwalu w Cannes w 1999 roku. Obecnie jest zajęta produkcją biograficznego filmu poświęconego ekscentrycznej, meksykańskiej malarce Fridzie Kahlo, w którym zagra główną rolę. Salma zagra również panią detektyw, która zakochuje się w pewnym złodziejaszku w komedii "Chain Of Fools". |
| © 1999-2001 SALMA ON LINE. All Rights Reserved. |